WordPress - motywy, wtyczki, informacje, programowanie

WordPress 3.5

WordPress 3.5 nadchodzi – jest już Release Candidate 1

Według napiętego harmonogramu, już 5 grudnia czyli po niespełna pięciu miesiącach od ukazania się poprzedniej wersji zapowiadany jest najnowszy Wordpress 3.5, a w nim jak zwykle wiele nowości. Dla tych, którzy nie mają na razie czasu albo możliwości, żeby przetestować nowa wersję, możemy już przedstawić w miarę ostateczną listę zmian.

Nowe zarządzanie mediami

Być może najgłośniej wołający o zmianę element WordPressa doczekał się prawie kompletnej przebudowy i efekty są naprawdę bardzo dobre. Mamy teraz do dyspozycji bardzo wygodne wgrywanie obrazków i układanie z nich galerii  oraz znacznie wygodniejszą edycję ich danych. Możemy też wysiwygowo edytować tekst na stronę załącznika. Zmian jest bardzo dużo, a różnica w użyteczności jest po prostu kolosalna.

Nowe zarządzanie mediami w WordPressie 3.5

Nowe zarządzanie mediami w WordPressie 3.5

Motyw Twenty Twelve

WordPress 3.5 będzie rozprowadzany z motywem Twenty Twelve, w pełni responsywnym, eleganckim i minimalistycznym. Jest on dostępny już od pewnego czasu, jednak teraz na pewno stanie się bardzo popularny. Motyw mocno wykorzystuje formaty wpisów, ma specjalny, opcjonalny layout dla strony głównej, dla tych, którzy nie chcą żeby wyglądała jak blog.

Ciekawostką od strony technicznej jest wykorzystanie jednostek rem w CSS motywu (z fallbackiem do px) oraz Czcionki Open Sans z Google Web Fonts.

Motyw Twenty Twelve

Przykładowy widok motywu Twenty Twelve

Podjęto też decyzję o wycofaniu motywu Twenty Ten z dystrybucji WordPressa. W pakiecie RC1 jeszcze jest, ale na blogu developerskim możemy znaleźć odpowiednią informację. Będzie dalej wspierany i pozostanie w repozytorium kodu, ale nie będzie dystrybuowany w pakiecie instalacyjnym nowej wersji.

Nowy color pickerUlepszenia wyglądu i dostępności

Sporo energii poświęcono na ulepszenia wyglądu admina. Mamy ładniejsze przyciski, zupełnie nowy color picker (moim zdaniem niektórzy będą tęsknić za starym), wymieniono ikonki, wszystko działa ślicznie na retinie. Przyłożono się do dostępności na innych urządzeniach niż PC.

Początkującym użytkownikom ułatwiono start z WordPressem doprowadzając widget kokpitu „Welcome to WordPress” do użytecznej postaci.

Ulubione wtyczki

Niedawno wprowadzono na wordpress.org możliwość oznaczania wtyczek jako ulubione. Możemy z tego skorzystać w WordPressie 3.5. W oddzielnej zakładce użytkownik, który poda identyfikator, może zassać swoje ulubione wtyczki. Jeśli ktoś ma pod opieka wiele serwisów jest to dość przydatna opcja.

Nowe źródła osadzania treści

Możemy teraz osadzać treści z serwisów Instagram, SlideShare i SoundCloud bez konieczności wklejania kodu, tylko przez zwykłe podanie linka w treści wpisu, tak jak to jest w przypadku YouTube czy Vimeo.

Pożegnanie z blogrollem

W WordPressie 3.5 usunięto moduł do edycji odnośników. Nie ma już takiej pozycji w adminie, nie ma też widgetu blogrolla. Dla aktualizujących starsze wersje ma być zachowana kompatybilność wstecz przez instalację specjalnej wtyczki Link Manager, którą można też pobrać i zainstalować oddzielnie na nowych instalacjach WordPressa.

Powodem rezygnacji z odnośników jest ich brak elastyczności i redundantność z innymi elementami. Do prostych zastosowań (np. lista linków do zaprzyjaźnionych stron) lepiej użyć menu WordPressa (w adminie Wygląd / Menu) i widgetu, który je wyświetla. Do zastosowań bardziej zaawansowanych, jeśli potrzebujemy przy odnośnikach wypisać dodatkowe informacje, wyświetlić jakieś obrazki, w wyszukany sposób sterować parametrami odnośników, najlepiej zdefiniować do tego oddzielny Typ Wpisu (Custom Post Type), pozbawiając się jakichkolwiek ograniczeń.

Dzięki tej zmianie znika masa funkcji i haków, które służyły do obsługi odnośników, więc WordPress się upraszcza de facto nie tracąc nic na użyteczności, a to bardzo dobrze, jeśli bierze się pod uwagę długofalowy rozwój produktu. Dobrze to świadczy o władcach WordPressa.

Porządki i dodatki pod maską

Większości zwykłych użytkowników nie interesuje co WordPress ma pod maską, ale programiści też powinni być zadowoleni ze zmian w wersji 3.5:

  • Wprowadzono klasę WP_Post i obiekty wpisów są jej instancjami, co poza oczywistym uporządkowaniem kodu, z różnych powodów  dobrze wpływa na wydajność.
  • Wprowadzono klasę WP_Image_Editor która implementuje wszystkie funkcje do manipulacji obrazkami (skalowanie, przycinanie, itd.)
  • Klasy WP_Comment_Query i WP_User_Query obsługują teraz zapytania meta (meta queries) podobnie jak WP_Query
  • Zaktualizowano biblioteki javascriptowe, oraz dodano nowe: Backbone.js (pomaga odseparować dane aplikacji od ich wizualizacji) i Underscore.js (bardzo potężna, ale dobrze wyważona biblioteka funkcji na każda okazję)
  • XML-RPC API od wersji 3.5 będzie włączone domyślnie. Dzięki temu znikają enigmatyczne dla wielu użytkowników ustawienia, a blogiem na WordPressie domyślnie będzie można zarządzać na przykład z komórki. Dawniej wymagało to włączenia odpowiedniej opcji.
  • Poprawiono działanie funkcji switch_to_blog(), która teraz nie zeruje cache, dzięki czemu WordPress jako multisite działa szybciej. Dodano też możliwość działania instalacji multisite z podkatalogu.

W chwili pisania tego artykułu w tracu WordPressa jest  815 ticketów z tego tylko 34 aktywne (w większości drobne błędy), zatem termin 5 grudnia na wersję ostateczną wydaje się bardzo prawdopodobny.

Nie wiemy jeszcze jakiemu jazzmanowi będzie poświęcona nowa wersja 🙂

Powiadomimy Cię o nowych artykułach

Komentarzy: 5

  1. Sporo zmian, jak zwykle na plus. WordPress idzie w dobrą stronę – takie jest moje zdanie. Trochę będzie zabawy z ogarnięciem usuniętych blogrollów na stronkach zapleczowych 😉

  2. Bardzo rzeczowe i dobrze przygotowane sprawozdanie! Dzięki.

    Marek, wspominasz o wykorzystaniu jednostek REM w CSS. Czy wg Ciebie warto to robić? To przecież dodatkowa praca. Dla każdej reguły zapisanej z użyciem rem trzeba i tak zrobić odpowiednik w pikselach (żeby działało w przeglądarkach nie wspierających rem). Jaki i kiedy z tego mamy zysk? Możesz podać jakieś przykłady, kiedy użycie pikseli zawiedzie.

    • Właściwe pytanie jest trochę inne – czy powinniśmy używać em, czy może nie ma się co bawić i lepiej / praktyczniej / wygodniej jest pozostać przy px.
      Jakie właściwie korzyści daje em? Polecam dobry tekst, który chyba najfajniej to wyjaśnia (bo nie odwołuje się do starych powodów z czasów kiedy browsery nie umiały skalować stron, tylko podaje współczesne powody).

      Jeśli ten artykuł nas przekonuje (a mnie właściwie tak) to zanim się rzucimy na em, mamy jedną poważna barierę, to że wraz z zagnieżdżaniem elementów musimy mozolnie przeliczać rozmiary. Dla mnie właściwie to dyskwalifikuje em jako użyteczną jednostkę. Mogę się bawić w purystę i używać jej „bo się powinno”, ale szkoda mi na to czasu i energii. Więc używam px.

      Rem rozwiązuje ten problem. Tylko, że nie jest obsługiwane przez IE8, a to jest najwyższa wersja IE działająca na Windows XP – wciąż jest to duży kawałek rynku.
      Jeśli zatem chcemy używać rem, musimy robić fallback i to jeszcze długo. Tak jak to zrobiono w Twenty Twelve.

      No i tutaj nie ma prostej odpowiedzi. Ja osobiście uważam, że w obecnej sytuacji korzystanie z rem i robienie fallbacku jest zbyt kosztowne. Dlatego pozostaję przy px. Ale spokojnie mógłbym argumentować w obie strony.

      • Dzięki za konstruktywną odpowiedź.

        Polecany artykuł jest faktycznie dobry, ale mnie nie do końca przekonał. W pierwszym momencie doznałam „efektu wow” – po przeczytaniu tej sztuczki z ze zmianą fonta dla media queries tylko w jednym miejscu, jeśli w bazowym css-ie rozmiary oprzemy o em. Pomyślałam wtedy: to faktycznie skórka warta wyprawki. Ale… potem zaczęłam się zastanawiać po co niby mielibyśmy zmieniać rozmiar fonta względem urządzenia, skoro właśnie – jak nawet sam autor zauważa – one (różne urządzenia) i tak próbują normalizować fizyczny rozmiar piksela.

        Nawet przejrzałam źródła kilka dobrych responsywnych motywów do WordPressa (w tym CSS Twojej, czyli tej strony) i nie znalazłam ani jego przykładu, gdzie dla mobilnych na dzień dobry jest manipulacja na wielkości czcionki bazowej.

        Przekonuje mnie natomiast używanie jednostek em w niektórych miejscach jako marginesy, jeśli zależy nam na utrzymaniu właściwych proporcji.

        Dzięki za podzielenie się Twoim osobistymi preferencjami jeśli chodzi ten temat. Póki co, też zostanę przy starych, dobrych pikselach i na ten moment uznaję rem’y jako inwestycję, która się nie zwraca. Do momentu, aż znajdę przykład, który pokaże mi rzeczywistą przewagę przejścia na em, czyli docelowo na rem.

  3. Tempo zmian w WordPressie jest na prawdę imponujące. Sledząc wpisy tego bloga widzimy, że aktualizacja goni aktualizację. Super, że tak się WP rozwija.